W następnym numerze:

Przegląd powiatów
byłego województwa przemyskiego
-----------------------------------------------------------------------------------------------

MIESIĘCZNIK       POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

KURIER

WSCHODNI

-----------------------
Wydawca: Polski Związek Wschodni
Rok X Nr 3 (58) listopad 2005 r. ISNN-1425-1833

POLSKI ZWIĄZEK WSCHODNI W DZIESIĘCIOLECIE DZIAŁALNOŚCI

1995–2005

Polski Związek Wschodni (PZW) powstał w 1995 roku jako odpowiedź ludzi, którzy mieli na względzie dobro regionu. PZW został zarejestrowany 27 marca 1995 roku przez Sąd Wojewódzki w Przemyślu. Założyciele Związku pochodzili z Przemyśla a także z Cieszanowa, Jarosławia, Lubaczowa oraz Przeworska.

PZW angażował się w sprawy dotyczące lokalnej społeczności, między innymi wystosował protest przeciwko przekazaniu budynku Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej w Przemyślu Kurii Biskupiej obrządku bizantyńsko-ukraińskiego. Wystosowano także petycję do klubów poselskich AWS i UW oraz premiera RP Jerzego Buzka o zapewnienie środków w celu dokończenia budowy szpitala w Lubaczowie.

Jednocześnie członkowie PZW działali naukowo, a efektem ich pracy było ukazanie się drukiem licznych artykułów prasowych oraz naukowych a także kilku książek.

Od września 1995 roku rozpoczęto wydawanie miesięcznika „Kurier Wschodni”. Tytuł był rozprowadzany na terenach byłych województw przemyskiego, krośnieńskiego i rzeszowskiego. Docierał również do polskich organizacji na Ukrainie między innymi do Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej oraz Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie a także Konsulatu RP we Lwowie. Obecnie, z braku środków finansowych „Kurier Wschodni” wydawany jest jako periodyk w ubogiej szacie graficznej.

Dzięki staraniom PZW ukazały się również pozycje książkowe dotyczące historii regionu. Były to „Zamki Polski południowo-wschodniej autorstwa M. Gosztyły i M. Proksy, „Przewodnik po miejscach pamięci narodowej województwa przemyskiego” autorstwa jak wyżej oraz Z. Koniecznego. „Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na ziemiach płd.-wsch. Polski w latach 1942–1947 to kolejna książka, na którą złożyła się praca dziewięciu autorów. Praca powstała między innymi dzięki poparciu kilkunastu gmin oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie.


Inną inicjatywa była podjęta akcja doposażenia szkół w podręczniki. Dotyczyło to zarówno placówek oświatowych w Polsce jak i polskich na Ukrainie. Ofiarodawcami byli członkowie Stowarzyszenia a dzięki nagłośnieniu akcji również osoby nie będące członkami PZW. Zebrane książki skatalogowano oraz opisano. Dar przekazano szkole w Grochowcach. Głównie wspierano szkoły na Ukrainie. Pierwsza partia książek powędrowała do szkoły  w Mościskach. Realizując program pomocy dla szkół polskich na Ukrainie bardzo aktywnie włączyło się koło PZW w Jarosławiu. Przy współpracy mediów, starostwa oraz instytucji kultury dostarczono łącznie kilka tysięcy woluminów do Drohobycza i do Użgorodu. Kontynuując akcję wspierania polskich szkól na Ukrainie PZW zorganizował bilateralną polsko „ukraińską konferencję, której efektem było podpisanie protokołu współpracy. Efektem miała być dwustronna wymiana młodzieży polskiej i ukraińskiej. Niestety do wymiany nie doszło w wyniku zaniechań kuratorium oświaty.

 

Statutowo PZW zajmował się działaniem na rzecz regionu przemyskiego. Zarząd Główny PZW podjął mediacje przy uruchamianiu Wyższej Szkoły Administracji i Zarządzania w Przemyślu, w czasie, gdy zarząd miasta  nie udzielał wsparcia tej inicjatywie.

Dalsze działania Związku związane były z planowaną reformą administracyjną kraju. Związek zaangażował się na rzecz zastopowania nowego podziału administracyjnego. Jednym z punktów tego działania było zorganizowanie konferencji wraz z Komisją Senatu do Spraw Samorządu Terytorialnego i Administracji pt. „Powiat czy województwo samorządowe”. Wskazując na negatywne skutki reformy PZW zebrał kilkaset podpisów na rzecz  zadecydowania o reformie administracyjnej poprzez ogólnonarodowe referendum. Apatia, z góry założony fatalizm, brak zdecydowanej postawy społecznej nie dał takich rezultatów jak na opolszczyźnie, gdzie lokalnej społeczności udało się zachować województwo. Przemyśl po reformie administracyjnej stracił nie tylko instytucje oraz placówki wojewódzkie, ale stracił globalnie na znaczeniu o czym przestrzegał PZW w swoich artykułach na łamach „Kuriera Wschodniego”. Krytyczne stanowisko w sprawie podziału administracyjnego okazało się uzasadnione. Pogłębiają się różnice we wszystkich dziedzinach życia.

Przystosowując się do nowo zaistniałej sytuacji ZG PZW opracował „Założenia działań na rzecz rozwoju Przemyśla i Ziemi Przemyskiej”, które przekazał parlamentarzystom, partiom politycznym oraz stowarzyszeniom.

W „Założeniach...” wnioskowano o utrzymanie w Przemyślu szeregu urzędów i instytucji. Jednakże degradacja miasta postępowała nadal, wobec czego w wielu niekorzystnych dla regionu i miasta sprawach Związek interweniował u decydentów z ministerstwami włącznie. W niektórych sprawach udało uzyskać się pozytywne rezultaty. Było to pozostawienie w Przemyślu Urzędu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dla województwa podkarpackiego, utworzenie powiatu grodzkiego w Przemyślu, nadanie nowemu szpitalowi statusu wojewódzkiego, finansowanie przez Sejmik Województwa Podkarpackiego państwowej Galerii Sztuki Współczesnej, Ośrodka Badań i Dokumentacji „Arboretum” w Bolestraszycach oraz Muzeum Narodowego ziemi Przemyskiej w Przemyślu. Z działań, które nie udało się zorganizować należy między innymi wymienić powstanie giełdy rolniczej w Przemyślu, którą to przewidywał program rządowy, utworzenie biura współpracy z zagranicą a także przekształcić Wyższą Szkołę Administracji i Zarządzania w uczelnię państwową.

Polski Związek Wschodni podjął inicjatywę budowy pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Przemyślu. W jesieni 1998 roku powołano komitet budowy a 12 maja 2002 r. nastąpiło uroczyste odsłonięcie pomnika. Komitet uzyskał zgodę na budowę i lokalizację pomnika, przeprowadził zbiórkę funduszy, zbiórkę metali kolorowych itp. Do budowy pomnika zaangażował szereg osób prywatnych oraz instytucji. Wiele prac wykonano społecznie. Idąc dalej tym śladem PZW aktywnie uczestniczył w pracach koncepcyjnych nad rewitalizacją starówki przemyskiej. Obecnie zaś czynione są starania związane z budową pomnika Juliusza Słowackiego. Niestety brak odzewu ze strony włodarzy miasta. Podobnie została zawieszona budowa pomnika Żołnierza Polskiego przy sprzeciwie arcybiskupa obrządku bizantyńsko-ukraińskiego braku decyzji Rady Miasta o przymusowym wykupie części działki. Mamy nadzieję, iż uda się kolejna inicjatywa, polegająca na wmurowaniu tablicy pamiątkowej na Domu Robotniczym (obecnie siedziba Wyższej Szkoły Administracji i Zarządzania) upamiętniającej

Polską Radę Narodową powstałą w listopadzie 1918 r. jako lokalny ośrodek powstającego państwa polskiego.

Polski Związek Wschodni w okresie dziesięciolecia swej działalności współpracował z instytucjami, urzędami a także osobami prywatnymi, którym dobro i rozwój miasta oraz Ziemi Przemyskiej nie był obojętny.

K. Trojanowska

 

 

 

Polski Związek Wschodni – założyciele

 

Mając na uwadze fakt, że wschodnie województwa Polski, są w stosunku do pozostałej części kraju, zacofane pod względem gospodarczym, kulturalnym i oświatowym, a co gorsza ta sytuacja z każdym rokiem pogarsza się, z inicjatywy dra Zdzisława Koniecznego został powołany w 1995 roku Polski Związek Wschodni. Jego założycielami byli:

 

BOBUSIA Bogusław – Przemyśl,

BROŻYNIAK Zbigniew – Przemyśl,

DWERNICKA Stanisława – Przemyśl,

GAJERSKI Stanisław, Franciszek – Przemyśl,

GORZELNIK Albin – Przemyśl,

GNIADEK Krzysztof – Przemyśl,

GOSZTYŁA Marek – Przemyśl

HASS Henryk – Przemyśl

JAGUSTYN Janusz – Przemyśl

dr KONIECZNY Zdzisław – Przemyśl

dr KUBRAK Zygmunt – Przemyśl

PELC Henryk – Przemyśl

dr hab. PIÓRECKI Jerzy – Przemyśl

dr PROKSA Michał – Przemyśl

POZNAŃSKA Marta – Przemyśl

SIKORA Czesław

WISIECKI Marian – Przemyśl

ADAM GAWLIK

(1928–2005)

 

Adam Gawlik urodzony w 1928 roku w Przemyślu był całe życie związany z miastem, które ukochał. Szkołę powszechną, gimnazjum i liceum ukończył w Przemyślu a studia wyższe w Krakowie na Wyższej Szkole Ekonomicznej. Pracę po ukończeniu studiów podjął w Przemyślu pracując do przejścia na emeryturę w fabryce „Polna”.

Był harcerzem a w latach późniejszych pracował w Komisji Historycznej przy Komendzie Hufca ZHP w Przemyślu, w której opracował biogramy działaczy harcerskich z Przemyśla. Był też długoletnim działaczem Towarzystwa Przyjaciół Przemyśla i Regionu pełniąc funkcję członka zarządu, sekretarza a następnie przewodniczącego Klubu Obrońców Przemyśla powołanego przez stowarzyszenie. Dla celów Klubu opracował wiele biogramów obrońców miasta z okresu odradzania się państwa polskiego /1918-1920/ oraz II wojny światowej. Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej pełniąc funkcję sekretarza.

Opracował historię „Fabryki Polna”, która została wydana drukiem. Współpracował z redakcją „Kuriera Wschodniego” publikując w nim artykuły dotyczące ruchu oporu w czasie okupacji.

W zmarłym tracimy człowieka, który umiłował miasto rodzinne oraz żył i pracował dla niego.

List do Redakcji

„Kuriera Wschodniego

Będąc w Przemyślu u rodziny stwierdziłem, że rocznica odzyskania niepodległości miała odmienny przebieg jak w latach ubiegłych. Nie odbyło się uroczyste posiedzenie Rady Miasta, a samą uroczystość podzielono na dwa etapy. Pierwszy 10 listopada o godzinie 17 chyba dlatego, by zniechęcić pracujących, którzy po zjedzonym pospiesznie obiedzie mieli małe szanse na wzięcie w tej uroczystości udziału. Dopisała natomiast młodzież szkolna. Zabrakło pracowników przemyskich instytucji i urzędów.

Uroczystość uświetniła orkiestra wojskowa z Rzeszowa, jakby przemyskiej nie było? Plac przy pomniku Orląt Przemyskich był słabo oświetlony i nagłośniony, tak że przy apelu słychać było głównie tylko słowa prowadzącego. Szkoda, że na tej uroczystości nie było posła przemyskiego M. Kuchcińskiego, który uczestniczył w bardzo ważnym posiedzeniu Sejmu, o czym było wiadomo już wcześniej. Czyżby o to chodziło?

Niewiele wynikało z przemówienia okolicznościowego. Zabrakło akcentów przemyskich, jak choćby o tym, że 11 listopada oddziały polskie zdobyły prawobrzeżną część miasta zajętego podstępnie przez Ukraińców. Brak też było wzmianki o Polskiej Radzie Narodowej pełniącej w listopadzie 1918 roku rolę regionalnego ośrodka, działającego samodzielnie, kształtującego się państwa polskiego i jej przywódców, jak np. Tarnawskiego, Przyjemskiego, Liebermana. Wiem o tym, ponieważ kupuję przemyskie wydawnictwa, ale czy o tym nie wiedzą miejscowi notable?

Dekoracje flagami państwowymi były więcej jak skromne. Czyżby miasto nie posiadało środków na udekorowanie ulic głównych? Dekoracja od Rynku przez most do Placu Orląt Przemyskich to chyba za mało jak na tak uroczyste święto państwowe, na które komuniści nie zezwalali, a dziś w niepodległej Polsce jest marginalizowane w mym rodzinnym mieście? Również dekoracja flagami państwowymi budynków urzędów państwowych była bardzo skromna a na niektórych nie było jej wcale. Brak było też flag państwowych na sklepach a nieliczne na budynkach prywatnych. Czy organizatorzy święta nie mogli się zwrócić do mieszkańców miasta i instytucji z apelem o dekorację?

Dopiero 11 listopada odbyła się uroczysta Msza Święta z udziałem arcybiskupa i złożenie kwiatów między innymi pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Złożył je m.in. poseł M. Kuchciński. Pytanie do władz miasta. Czy otoczenie pomnika tego wielkiego Polaka nie może być uporządkowane? Czy miasto nie posiada też na ten cel niewielkich środków?

Wracając do domu samochodem przejeżdżałem przez mniejsze miasta jak Jarosław, Przeworsk, Łańcut i wstyd mi było za tak skromne dekoracje przemyskie z okazji tego najważniejszego święta narodowego.

Piszę to z goryczą, bo miałem o władzach przemyskich zawsze dobre zdanie i broniłem ich wobec tych, którzy krytykowali je.

Mam też pretensje do przemyskiego tygodnika „Życie Podkarpackie”, w którym zabrakło okolicznościowego artykułu, podobnie jak w Waszym ogłoszonym w internecie „Kurierze Wschodnim”. Proszę o opublikowanie tego listu. Nazwisko podaję tylko redakcji, gdyż moja rodzina pracuje w przemyskich urzędach i mógłbym ją narazić na przykrości.

 

Od redakcji: List Pana publikujemy z pewnymi skrótami z uwagi na jego obszerny tekst. Równocześnie zapewniamy, że w numerach Kuriera Wschodniego z okazji świąt państwowych będziemy zamieszczać artykuły dotyczące miasta i regionu dotyczące historii i ważniejszych wydarzeń z nimi związanych

 

Z KART HISTORII

Powstała w roku 1929 we Wiedniu Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) zakładała w swym programie budowę państwa ukraińskiego obejmującego m.in. ziemie byłych województw wschodnich Polski, jak: wołyńskiego, stanisławowskiego, tarnopolskiego, wschodniej części województwa lubelskiego oraz wschodnio południowej części województwa lwowskiego i części południowej województwa krakowskiego. W założeniach swych zakładała OUN usunięcie z tych terenów Polaków. Obiecywano chłopom ukraińskim, że otrzymają ziemię po usuniętych gospodarzach polskich a inteligencji, że zajmie posady urzędnicze po Polakach zatrudnionych w administracji państwowej, samorządowej, na poczcie itp. Obietnice te były przyjmowane przez Ukraińców z zadowoleniem, bowiem chłopi ukraińscy posiadali małe gospodarstwa rolne, a inteligencja ukraińska, wobec panującego bezrobocia sprzyjała tym zamiarom. W latach II Rzeczypospolitej nacjonaliści ukraińscy podejmowali szereg akcji sabotażowych skierowanych przeciwko polskiej ludności i państwu polskiemu. Współpracowali oni z tymi państwami, które były wrogo nastawione do państwa polskiego a szczególnie z Niemcami. W latach II wojny światowej OUN i jej zbrojne oddziały Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) oraz utworzona przez okupanta niemieckiego policja ukraińska i oddziały SS Galizien dokonywały na ludności polskiej szeregu mordów często wspólnie z Niemcami. Dążąc do oczyszczenia z Polaków ziem uważanych przez OUN za ukraińskie wymordowała OUN-UPA na Wołyniu ponad 60 000 Polaków, a w pozostałych województwach do około 100 000. Po wkroczeniu armii sowieckiej i zakończeniu okupacji niemieckiej ludobójstwo dokonywane przez nacjonalistów ukraińskich nie ustało. W granicach obecnej Polski dokonywane były zbrodnie na ludności cywilnej polskiej i tych Ukraińcach, którzy odmawiali poparcia dla działań OUN-UPA oraz ostrzegających Polaków przed grożącym im niebezpieczeństwem. Przykładami mogą być napady połączone z zabójstwem Polaków w tym kobiet, dzieci, starców w Tarnoszynie (pow. Tomaszów Lubelski) gdzie 18 marca 1943 roku zabito 82 osoby, Rudce (pow. Lubaczów) 18.04.1944 roku – 55 osób, Baligrodzie (pow. Lesko) 6.08.1944 – 42 osoby, Borownicy (pow. Przemyśla) 20.04.1945 – 66 osób, Wiązownicy (pow. Jarosław) 17.04.1945 – 67 osób. Tabele strat ludności cywilnej przedstawia tabela nr 1. Ponosiła też straty MO, PMO, ORMO, WP, WOP, KBW broniąca ludności polskiej przed napadami UPA i wojsko broniące ludności cywilnej oraz integralności państwa polskiego.

Z.Konieczny

Wznowienie kwesty na ratowanie

Cmentarza Głównego w Przemyślu

Cmentarz przy ulicy J. Słowackiego należy do jednego z najcenniejszych w południowej Polsce. Ratowaniem cmentarza głównego w Przemyślu zajmowało się Towarzystwo Upiększania Miasta, które powołało zespół prowadzący kwestę w dniu Wszystkich Świętych. Zajmował się tym zespół pod przewodnictwem sędziego Antoniego Rachwała, a Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego w Przemyślu wydał opracowany przez Augusta Fenczaka, Irenę Zając i Marię Ziębińską przewodnik „Cmentarze Przemyskie” (1981). Po śmierci Antoniego Rachwała i przekształceniu Towarzystwa Upiększania Miasta w Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu zaniechano dalszej kwesty i odnowy zabytkowych nagrobków. Inicjatywę Towarzystwa Ulepszania Przemyśla i jej przewodniczącej Agnieszki Kluby należy przyjąć z uznaniem. Przeprowadzona w tym roku w czasie Wszystkich Świętych kwesta dała ponad 12 tysięcy złotych, która zostanie wykorzystana w porozumieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków na ratowanie starych opuszczonych nagrobków.

Zasługą Towarzystwa Ulepszania Miasta jest pozyskanie dla tej akcji szeregu osób z inteligencji przemyskiej, która czynnie wsparła tą akcję. Wśród kwestujących byli między innymi poseł Marek Kuchciński, prezydent Robert Choma, radny Eugeniusz Strzałkowski, czy też jedna z autorek wspomnianego przewodnika Irena Zając. Być może w przyszłym roku inicjatorzy kwesty będą wpinali w klapy płaszczy znaczek – plakietkę oznaczającą darczyńcę. Organizatorom kwesty należy raz jeszcze pogratulować i wyrazić uznanie.

Z. Konieczny

 

Kolejny rok prowadził kwestę w dzień Wszystkich Świętych z przeznaczeniem na ratowanie nekropolii jarosławskiej Zespołu Szkół im. Książąt Czartoryskich. Inicjatorem tej akcji był dyrektor tej szkoły Tomasz Kuleszy obecny poseł. Zebrano prawie 6 tysięcy złotych. Z środków zebranych w latach ubiegłych odbudowano w Jarosławiu 29 nagrobków.

 

 


 

NOWY HERBARZ

 

Herby Szlachty Rzeczypospolitej, to tytuł najnowszego i największego opracowanie herbarza szlacheckiego w Polsce opracowanego przez Andrzeja Brzezinę Winiarskiego.

Herbarz ten zawiera ponad 1400 wizerunków i jest dostępny w całości na stronie internetowej http://www.herbarz.ptvk.pl. (bezpośrednie wejście na stronę http://www.herbarz.ptvk.pl/str/alfabet.htm).

Prace na ww. herbarzem Andrzej Brzezina Winiarski rozpoczął na początku bieżącego roku. Wykonał ją w Hołdzie Janowi Pawłowi II w 27 Rocznicę Wyboru na Stolicę Piotrową.

Prezentacja multimedialna w internecie zaprezentowana została 16 października 2005 r. W chwili obecnej autor opracowuje prezentację multimedialną w celu wydania herbarza na płycie CD. Płyta ta zostanie wydana dzięki przyznanemu Stypendium Twórczemu za rok 2005 przez Prezydenta R. Chomę i Radę Miejską w Przemyślu w nakładzie 1000 egz.

Opracowanie to jest bardzo obszerne i zawiera 1400 herbów. Wszystkie herby ułożone są w porządku alfabetycznym. Strona posiada trzy wersje językowe (polską, angielską i niemiecką). Na stronie tej prócz innych herbarzy, udostępnionych jest w całości około 20 000 ułożonych alfabetycznie nazwisk, w sumie jest ponad 2600 obrazów także z herbami z roku 1705 oraz 55 portrety osobistości Polski.

Z Okazji Narodowego Święta Niepodległości 11 Listopada 2005 r. zaprezentował w internecie na stronie  http://www.poczet.republika.pl  Poczet Polski składający się z portretów Dostojników Państwowych od MIESZKA I, aż do PREZYDENTA Prof. Lecha A KACZYŃSKIEGO.

Autor czyni starania o zorganizowanie wystawy, na której wyeksponowałby najnowsze opracowanie w ilości 1400 herbów.

 

 

Miesięcznik „Kurier Wschodni” – Organ Polskiego Związku Wschodniego. Adres wydawcy: 37-700 Przemyśl, ul. Lelewela 4,

tel. 678 –64 –32. Konto bankowe Bank PEKAO S.A. o/Przemyśl nr 10701470-2033-2221-0100.

 

 

ABW

 POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ